wasze MARZENIa

zagłosuj

Maybe Someday

Blodie4ever


wróć do listy

Droga ja, O czym teraz myślę ? O przyszłości =, o tym co mnie czeka za kilka lat. Gdzie się znajdę i z kim będę, jakich ludzi poznam i czy będę szczęśliwa. Nie zaprzeczam, strasznie się boję tego co będzie stosunkowo niedługo, codziennie trama się żyć chwilą, ale jestem realistka i nie jest to takie łatwe. Lubię planować wiele rzeczy, mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, ale wiem też, że nie zawsze wszystko się układa po mojej myśli. Lubię też marzyć, ale często się zdarza, że to się nie spełnia, albo nigdy się nie spełni. Zdaję sobie z tego zbyt często sprawę, ponieważ moje marzenia są często nieosiągalne. A o czym marzę ? Marzę o wielu rzeczach, ale opowiem dosłownie o kilku najbliższych mojemu sercu. Chciałabym pojechać do Włoch już raz byłam w Rzymie, ale tym razem pragnę pojechać do Verony lub Toskani, pozostać tam na dwa tygodnie,ale nie w hotelu, lecz wynająć z moją mamą jakiś pokój i żyć tak jak bym tam mieszkała. Chodzić uliczkami tego pięknego kraju i poczuć się Włoszką. Jeść to co oni, czuć to co oni i mówić jak oni. Poczuć ciepło południowego słońca, uśmiechać się do niego i być szczęśliwą. Nie znam jednak włoskiego i to jet moje kolejne marzenie by się go nauczyć. Pragnę też polecieć do Nowego Jorku, to jest chyba moje największe marzenie. Kocham Nowy Jork, chodź nigdy tam nie byłam. Cała infrastruktura mnie zachwyca, wysoki mieniące się w słońcu budynki, majestatyczny Central Park, ze swoją niesamowitą kolorystyk latem, zupełnie inni ludzie, z innym nastawieniem do życia, żółte taksówki przejeżdżając nocą przez mieniące się Times Square, ludzie tańczący na ulicach, bo w końcu Nowy Jork to taneczna stolica tańca !!! Widzę siebie idącą ulicą na Times Square, uśmiechającą się do ludzi, siedzącą na ławce przy zachodzie słońca, w niebieskiej sukience z rozpuszczonymi blond włosami w niebieskich, okularach lustrzankach, patrzącą na wodę w której odbija się Manhattan. Mam pewne obawy, boję się, że nie poradzę sobie z komunikacją z innym ludźmi o angielsku, że po prostu zabraknie mi słówek, czy też zwykłej pewności siebie, ale staram się nie bać i o tym za dużo nie myśleć. Jest jeszcze kwestia pieniędzy na to wszystko, w końcu wycieczka na dwa tygodnie do Włoch i potem dwa tygodnie do Nowego Jorku (a jeszcze chciałabym odwiedzić Los Angeles, Waszyngton, Miami, Brazylię, Rio De Janeiro, Sydney, ale Verona i Nowy Jork zawsze stawiam na pierwszym miejscu) to sporo, ale marzenia nigdy nie szkodzą, więc wierzę, że za kilka lat się tam znajdę. Za parę lat widzę też siebie wraz z moją mamą, babcią i dziadkiem w pięknym domu - bliźniaku z dwoma małymi ogródkami i basenem. Widzę mój wymarzony dom i mój pokój, który sam zaprojektuję (z własną łazienką). Po południu latem siedzę sobie na leżaku i się opalam i wtedy wchodzi moja mama z małym szczeniakiem labradora. Miałam kiedyś psa, ale zachorował i trzeba było go uśpić od tamtego czasu bardzo za nim tęsknie i pragnę mieć kolejnego psa, chociaż wiem, że tamtego nikt nie zastąpi. Często marzę też o tym by zacząć uczyć się taczyć jazz w jakiejś szkole tańca w Poznaniu, wiem jedna, że w moim przypadku jest to bardzo trudne, muszę się dużo uczyć teraz w liceum, potem będą studia i czasu brak, do tego nadal chcę trenować boks tajski tak jak prze połowę pierwszej liceum i nie chcę z tego rezygnować, no i znowu pojawia się problem pieniędzy. Jednak często, gdy oglądam ludzi tańczących jazz , myślę sobie \"Kurczę też bym tak chciała, poruszać się tak jak oni, wyrażać w ten sposób emocje\". Do tego chciałabym biegać regularnie i znowu pojawia się problem czasu. Marzę o tym wszystkim i wyobrażam sobie właśnie takie życie. Jednak są też marzenia, które dotyczą ludzi. Marzę o tym by poznać chłopaka, który będzie dla mnie dobry, który będzie mnie chciał i ja jego, w którym się zakocham i który się zakocha we mnie. Być może to trochę ckliwe, ale mam za sobą przeszłość, która nie jest taka o jakiej kiedyś marzyłam. Poznałam kogoś kto mnie nie czuł tego co ja, ale w sumie nadal jesteśmy przyjaciółmi, więc nie jest tak źle. Mimo wszystko nadal czekam na kogoś dla kogo będę ważna i na odwrót. Jednak często moja nadzieja na taką miłość gaśnie i przez to czuję się beznadziejnie, bo to moje największe marzenie, gdyby ono się spełniło reszta mogłaby się już nie spełnić. Wiem też, że ta miłość musi sama przyjść i nikt jej w tym nie pomorze, jestem cierpliwa, ale czasami upadam i wtedy jest mi źle, jednak potem znowu wstaję i staram się żyć chwilą i cieszyć się z tego co mam. Czasami dopadają mnie obawy, że będę sama i nikogo nie znajdę, ale wiem, że jeszcze całe życie przede mną i staram się nad tym dużo nie zastanawiać Ostatnim z takich moich najważniejszych marzeń jest zostanie lekarzem prawdopodobnie onkologiem od płuc. W tej chwili jestem w pierwszej klasie liceum na bio-chemie i wierzę bardzo w to, że pewnego dnia będę mogła pomagać ludziom. Wyjechać kiedyś na trochę do Afryki i tam też pomagać innym. Uważam, że każdy zasługuje na pomoc, ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi, a innym trzeba pomagać, nie zależnie od tego jak jest źle. Dostaliśmy życie od Boga i trzeba o nie dbać. Przyjmuję takie wartości i chcę je przekazywać innym. To chyba wszystkie z takich moich najważniejszych marzeń, które są bliskie mojemu sercu. Mam nadzieję, że się spełnią w najbliższym mi czasie i wszystko się jakoś ułoży. Może w końcu spełnią się moje marzenia, a ja poznam swoją miłość i doznam tego typu szczęścia. Nie twierdz jednak, że teraz nie jestem szczęśliwa, jestem. Bywa ciężko, ale nigdy nie jest idealnie, tak jak już wcześniej mówiłam staram się żyć chwilą, ale jestem realistką, perfekcjonistką i czasami też trochę pesymistką, więc jest mi trudniej to robić, ale staram się jak mogę żyć pełnią życia nie przejmując się tyloma sprawami o których zwykle myślę. Nie wiem jak mam te wszystkie marzenia osiągnąć, wiele zależy od ciężkiej pracy, ale nie wszytko, chyba jedynym sposobem w tym momencie jest wytrwałość i cierpliwość i na razie to będę starała się utrzymać, aż w końcu znajdę to czego szukam w życiu. Może kiedyś marzenia się spełnią. Maybe Someday. Wierzę w to bardzo mocno. Ola.
Liczba głosów: 0

ZAGŁOSUJ